wtorek, 11 stycznia 2011

z chlebusiem

moja kochana Asiczka staje się wsiową gospochą :) właśnie wyciągnęła kolejne chlebusie z pieca.
tym razem z dyniową dedykacją i nie wiem czy go jeść czy oglądać. oj jak zgłodnieje to się zabiorę do niego.
Cudnie tak siedzieć i uczyć się wsi i generalnie tak jakby życia na nowo, proste czynności cieszą mnie jak małego dzieciaka zabawki.
Jutro, a właściwie już dzisiaj cd remontowych wariacji, czyli przygotowania do adaptacji stajenki na kuchnie, być może jak śnieg zejdzie
to dokopie się do cegieł i obmuruje ściany za kozami, zdjęcia kózek obiecuje zrobić i wkleić, bo genialnie nas ogrzewają.
a tym czasem mykam wklejam tu zaktualizowany albumik zdjęć jest na nich i nasz pięknisty kicior Bonus.
tym czasem kochani, a jak ktoś to czyta to milo mi będzie jak się jakoś o tym dowiem :)

2 komentarze:

  1. masz jak w banku bochenek tylko musicie przyjechać po niego :)

    OdpowiedzUsuń